Od czego by tu… ekhm… nazywam się Łukasz Sarnacki… to tak gwoli ścisłości, żeby internetowa tożsamość nie była tak do końca anonimowa.
W ścisłej czołówce moich zainteresowań już chyba na stałe zagościła fotografia, dlatego głównie o niej piszę. Subiektywne to bardzo spojrzenie, zgadzać się nikt nie musi, a dezaprobatę, czy aprobatę można wyrazić komentując. Ewentualnie przysyłając martwego kota w paczce pocztowej, zostawiając głowę konia na łóżku itd. itp. wedle inwencji i charakteru, chociaż wolałbym jednak komentarz.
Gdyby ktoś chciał bardziej osobiście, to proponuję mnie złapać w inny sposób. A złapać mnie można przeróżnie, w szczególnym przypadku za rękaw, czy włosy, aczkolwiek chyba najprościej będzie, jeśli napiszesz na sarniak@gmail.com
Wydaje mi się, że szczególnie chętnie odpowiadałbym na maile z waszymi pytaniami o mój adres domowy w celu wysłania mi jakiegoś prezentu. Nigdy jednak takich maili nie dostałem, więc nie mogę powiedzieć na pewno.
Ewentualnie syfiaste gg też czasem włączam: 8493284