Drobne ostrzeżenie przed lekturą: będę tu nawiązywał do filmu Secret life of words (Życie ukryte w słowach). Nie zdradzam fabuły w sposób znaczący, ale obnażam kawałeczek prawdy o głównej bohaterce Hannie, który może sprawić, że duża część filmu nie będzie już tak tajemnicza. Dlatego uprzedzam, że lepiej nie czytać, jeżeli ktoś zamierza obejrzeć, do czego […]
Gdyby ktoś nie zauważył, blog zmienił adres. Krok ten nie jest podyktowany jedynie chęcią zmiany czegokolwiek dla samego faktu, że coś się zmieniło (to tak jak zapalanie zapałek, żeby zobaczyć jak się spalają - na dłuższą metę nuda, uwierzcie). Kiedyś pomysł z adresem bloga od mojej ksywki wydawał się całkiem fajny, ale już od jakiegoś […]
Przperaszam wszystkich, którzy czekali na notkę o fotografii (o ile ktokolwiek w ogóle na jakąś czekał :), ponieważ dzisiaj o fotografii nie będzie ni słowa (rehabilitacja nastąpi niebawem ;).
Każdy, kto zetknął się z tworzeniem aplikacji internetowych, czy to dużych serwisów, czy małych stronek i innych kotletów, niejedno przekleństwo wypowiedział podczas pracy z optymalizacją strony pod […]
Wednesday, November 5, 2008
Pierwsze nagranie pochodzi z lat 60-tych. Nie znam dokładnej daty, ale strzelam, że to pod koniec tamtego dziesięciolecia. Marek Grechuta był wtedy niewiele starszy ode mnie.
http://www.youtube.com/watch?v=qHqahNnpz3Y
Drugie nagranie to zapis koncertu w teatrze Stu w roku 1990 (o ile dobrze to ustaliłem)
http://www.youtube.com/watch?v=oG6pEolAKm8
Zwróćcie uwagę na różnice… ale nie te drobne, które nie zmieniają sensu utworu. Zwróćcie uwagę […]
Saturday, August 23, 2008
To nie jest tak, że ja nagle to wszystko olałem i dlatego nie piszę na blogu. To nie jest tak, że ścinam białko, lecząc kolejnego kaca, kolejnym kielichem i nie skleciłbym nic sensownego. Przyznam się nawet, że nie mogę przeoczyć braku przy mnie jakiegoś puchu marnego, który to nie wiedzieć czemu tak nazwany, bywa niekiedy […]
Jest takie dziwne miejsce na ziemi, gdzie prawdopodobnie przez większość czasu nic się nie dzieje, a w klasztorze cystersów, w którym braciszków już dawno nie ma, myszy harcują nie będąc nękane przez nader wzmożoną działalność ludzi. W tym dziwnym miejscu raz do roku zagęszczenie ludzi kreatywnych jest większe niż idiotów na zjeździe samoobrony ;). Z […]
Od jakiegoś czasu piszę tylko na temat fotografii i spraw z nią związanych. Dzisiaj nie wyłamię się zbytnio, bo wprawdzie nie będzie na temat fotografii, ale nie będę właściwie pisał, gdyż to co zamieszczam nie wymaga komentarza. Tytułem wstępu. Randy Pausch, który prowadzi wykład, ma według lekarzy (niestety nie ma szans na to, że się […]
Nie wiem, czy było Ci dane kiedykolwiek zostać informatykiem. Definicja wikipedii jest dosyć rozległa i widocznie jej twórca jest informatykiem, a tą definicją chciał podbudować swoje ego. Jeżeli nie było Ci dane… nie wiesz co tracisz… tak… i nie próbuj sie dowiedzieć! Chyba, że Ci zapłacą. Poczet królów polskich, z Zygmuntem I Starym i Władziem […]
Tuesday, October 23, 2007
Jakiś miesiąc temu obiecałem sobie, że będę pisał często, a właściwie, że będę pisał częściej niż to robiłem kiedyś. Jak to mówił mój wykładowca od metod niezawodności i eksploatacji - “życie nie jest takie proste jak by się mogło wydawać”. I nie trzeba mieć percepcji Sherlocka Holmesa, żeby dostrzec prawdziwość tego stwierdzenia.
Od prawie miesiąca nie […]
Friday, September 28, 2007
Kilka dni temu wędrowałem ze Sławoszem po Beskidzie Śląskim. Pojechaliśmy tam renault 5 - niezniszczalnym, niepsującym się, bo jest dieslem, a diesel to w końcu diesel. W tej wyprawie uczestniczył jeszcze pan Murphy, wprawdzie tylko mentalnie, ale jakże owocnie. Murphy, jak pewnie większość z was wie powiedział kiedyś:
If there’s more than one possible outcome […]