Skip to content

Category Archives: Proza

Święta mamy chyba

Kurczak uciekał ile sił w nogach (a właściwie łapkach), wbiegł pod mały stołek chcąc znaleźć tam wątpliwej jakości schronienie i skulił się upodabniając się do miniaturowej piłki tenisowej. Nie zmyliło to bynajmniej kudłatego jegomościa niezdarnie biegnącego za kurczakiem, potykającego się o każdy przedmiot, który znalazł się w zasięgu jego koślawych nóg. Nie trzeba było długo […]