Skip to content

Category Archives: Fotografia

Są takie chiwile, gdy wolę pamięć niż klisze

“Fotografuj okiem do mózgu”, przeczytałem kiedyś w jednej z książek luźno powiązanych z fotografią. Fotografuj okiem do mózgu, bo pamięć jest o wiele lepszym nośnikiem, niż klisza, czy plik na dysku.
Bzdura! - pomyślałem kiedyś. Pamięć jest zwodnicza, nie jest obiektywna, przekręca, przeinacza, wyolbrzymia albo pomniejsza, koloryzuje albo ujmuje.
Trzy lata temu zdarzyło mi się być na […]

fotografia, film i muzyka, czyli mieszanka wybuchowa w najlepszym wydaniu

Gdy głowica skanera wydaje dziwne, piskliwe dźwięki podążając to w jedną, to w drugą stronę, staram znaleźć sobie jakieś zajęcie, żeby nie liczyć jej kolejnych przebiegów, czy odgadywać znaczenia plam na ścianie. Gdybym był tylko trochę mniej ambitny, to pewnie na pytanie “co robisz skanując klisze” odpowiedziałbym z pewnym zakłopotaniem “dłubię w nosię”. Częste reklamy powtarzające mi, […]

Zdjęcia, które gryzą.

Krzysztof Miller, jeden z najbardziej znanych fotografów wojennych w Polsce powiedział kiedyś w którymś z wywiadów “trzeba być blisko, zdjęcia muszą ‘śmierdzieć’”. Ja przeczytałem to stwierdzenie w zapisie wspomnianego wywiadu, ale długo nie pozostało w mojej głowie w oryginale. Matryca była wyjątkowo niedokładna, bo kolejne odciśnięcia tego zlepku liter coraz bardziej zbliżały się do wyrazów […]

Zanim fotografia umrze

Gdy w odstawkę poszedł wspaniały materiał jakim był Kodachrome, nieco później ten sam los podzielił Pro 800Z, wzmożona ilość pytań o kondycję fotografii stała się nieunikniona. Iczek pisał (nie bez powodu) o epoce post-fotoszopowej - to właśnie wygoda w używaniu procesu zdigitalizowanego sprawia, że kolejne klisze idą w odstawkę. Nie będę rzucał gromów, zresztą w […]

Jak Ci się nie podoba, to zrób lepiej!

Mógłbym przy okazji tego wpisu wystwosować prośbę, żeby ktoś napisał go lepiej, bo mi się plączą palce na klawiaturze, czuję, że muszę zająć czymś mój mózg, bo inaczej zwariuję, ale ciemność widzę, ciemność. Kilka głębokich wdechów, usaaaah, będzie dobrze, czas zaczynać.
Nie wiem, czy jestem w tej kwestii ewenementem, ale w wielu przypadkach nie lubię, po […]

bo ekspozycja była nie ta…

Gdyby robienie zdjęć szło mi tak dobrze jak szukanie wymówek, to moje zdjęcia wisiałyby na GPP albo WPP obok “jakiegoś tam” Gudzowatego. Zawsze, gdy przechodzę podziemnymi korytarzami w okolicach dworca centralnego, czy w ogóle przebywam w jakimkolwiek ciemnym miejscu, narzekam na ekspozycję. “F/2.8, czy F/2, a tu tak ciemo jest, i tak by nie dało […]

Róbcie dużo zdjęć, żeby niczego nie żałować!

Gdy sięgam pamięcią w  obszary moich pierwszych kroków związanych z fotografią, przypominam sobie, że pierwszy rok mojego z nią obcowania był pstrykaniem wszystkiego - czyli niczego. Ciężko tu nawet używać słowa fotografia, bo było to pstrykactwo bez większego zainteresowania fotografią z punktu widzenia odbiorcy. Chylę czoła przed tymi, którzy takiego okresu za sobą nie mają. […]

Do przodu, czy wspak?

Każdy, kto nawet niezbyt uważnie przygląda się trendom dzisiejszych czasów, bez trudu może powiedzieć, że na fotografię, czy może raczej na robienie zdjęć, jest moda. Każdy, kto ma w zasięgu ręki jakieś pudełko z obiektywem i kawałkiem materiału światłoczułego jest z automatu miłośnikiem fotografii, nawet jeżeli to pudełko ma klawisze i można tym pudełkiem wysłać […]

Chcę powiedzieć to głośno, aparat ma znaczenie!

Chyba w każdej dziedzinie są pewne oczywistości, które powtarzane i wałkowane wiele razy stają się dla niektórych prawdą objawioną. Z tym ciężko walczyć, bo z oczywistościami się nie dyskutuje. Kiedy jednak prawda objawiona okazuje się tą trzecią z wszystkich prawd, czyli gówno prawdą, to może się zrobić niezły bałagan.
Jest takie stwierdzenie, które krąży w obiegu […]

nic ciekawego mnie już dzisiaj nie spotka

Złowieszcze myśli miałem ostatnio w głowie. Ogromne przerwy w pisaniu sprawiły, że zacząłem się zastanawiać, czy przypadkiem nie powinienem zamknąć bloga. “Nic dobrego tu już nie napiszę” - pomyślałem. Pewnie dlatego, że wydawało mi się to zbyt spektakularnym spektaklem jak na takie drobne przedsięwzięcie jakim jest mój blog, wyszło na to, że nic nie zamknąłem.
I […]