Gdyby ktoś nie zauważył, blog zmienił adres. Krok ten nie jest podyktowany jedynie chęcią zmiany czegokolwiek dla samego faktu, że coś się zmieniło (to tak jak zapalanie zapałek, żeby zobaczyć jak się spalają - na dłuższą metę nuda, uwierzcie). Kiedyś pomysł z adresem bloga od mojej ksywki wydawał się całkiem fajny, ale już od jakiegoś czasu mi się nie podoba, czego skutkiem jest przeprowadzka. Przy okazji, dodałem nowe adresy rss:
Jeżeli ktoś jeszcze nie dodał do rss to zachęcam. Jeżeli korzystasz ze starych to prosiłbym o zmianę starych feedów, bo wtedy widzę, ile osób mnie subskrybuje. To nie są liczby powalające, co widzę w statystykach, ale o dziwo widzę też, że ktoś mnie jeszcze ciągle czyta, to budujące i przerażające zarazem, nieprawdaż? Poza tym wszystko po staremu. Mam nadzieję, że nowa nazwa przypadnie do gustu.
8 Comments
A co się zmieni jeszcze?
Mam nadzieję, że częstotliwość pisania ;]. I ten wystrój zaczyna mnie denerwować ;).
a czemu nie kaliber 36mm? ;)
Zastanawiałem się nad tym, ale koniec końców, mimo tego, że klisza to rozmiar klatki 36×24, to ja się praktycznie nie spotykałem z określeniem 36mm, ani w stosunku do aparatów, ani do kliszy ;). Przecież wszędzie używa się określenia “35mm cameras”, które z tego co wiem odnosi się do szerokości kliszy, zresztą załóżmy, że kiedyś będę chciał robić olkami pen i co wtedy? :D
A tak naprawdę to oczywiście nie chodzi o to, czym będę robił, bo dzisiaj na przykład był 6×6 ;), ale o moje początki, które tak jak u większości zaczynają się od 35mm, no i o fakt, że street się kojarzy głównie z tym formatem ;)
a czemu nie kaliber 44? :>
To by się ciężko pozycjonowało :D
Zresztą ktoś jeszcze w ogóle produkuje klisze do aparatów 4×4? :>
A tego nie wiem, ale wiesz rymy są wieczne ;D
Ano lecisz do RSSów!
Post a Comment